Mówi się, że są pierwszym skutecznie prosperującym i wielokrotnie nagradzanym modelem biznesowym w Polsce. Otrzymali między innymi miano lidera jakości modelu franczyzowego, innowacji roku, firmy przyjaznej seniorom czy zdrowej marki roku. Czy sukces sieci poparty jest uznaniem ze strony franczyzobiorców?

Jak franczyzobiorcy Xtreme Fitness Gyms oceniają współpracę z siecią podczas zamknięcia i po otwarciu klubów?

Czas, w którym kluby były zamknięte był okresem bardzo stresującym. Nie wiedzieliśmy czego się spodziewać i na co możemy liczyć. Okazało się, że klubowicze nie mogli doczekać się otwarcia, a kluby szczęśliwe zostały otworzone na czas zgodnie z założeniami.” – mówi Marek Krupa, franczyzobiorca z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Nie musieliśmy martwić się zupełnie o nic. Wszelkie sprawy księgowe, finansowe, marketingowe, związane z czynszem czy opłatą franczyzową były regulowane centralnie.” – mówi Piotr Kokosza, franczyzobiorca z Chrzanowa.

Nie ukrywa też zadowolenia z frekwencji ćwiczących w klubie, po jego otwarciu.

W dniu otwarcia w sobotę, jeszcze 15 minut przed otwarciem, pod klubem stał tłum ludzi. Dla mnie było to nie do wiary. Myślałem, że nie ma szans, by coś takiego się stało, a jednak tak było.” – dodaje.

Założenia modelu biznesowego Xtreme Fitness Gyms uwzględniają pomoc nie tylko przed otwarciem klubu, ale na każdym etapie jego prowadzenia. Wszyscy franczyzobiorcy są zgodni w tym, że model franczyzowy Xtreme Fitness Gyms jest wiarygodny i przede wszystkim działa.

Zawsze mogliśmy i nadal możemy liczyć na wsparcie – bez wątpienia. W tak trudnej sytuacji nie byliśmy samo. Pomogli nam przezwyciężyć strach i ustabilizować sytuację. To było bardzo ważne, bo strach jest najgorszym doradcą w biznesie. – mówi Beata Srebro, franczyzobiorca z Krosna.

Wszystkie informacje przekazane nam jeszcze przed podpisaniem umowy były zgodne ze stanem faktycznym. Nie mieliśmy wątpliwości, aby zaangażować się w ten model biznesowy. Był on wcześniej testowany na wielu innych klubach – ryzyko błędu było znikome” – podtrzymują franczyzobiorcy.

Współpracujemy z najlepszymi w branży, a jeśli współpracujesz z ekspertami, to nie ma się czego bać.” – dodają.

Podczas gdy kluby były zamknięte sieć szybko podjęła kroki związane ze stworzeniem i uruchomieniem narzędzi technologicznych, dzięki którym klubowicze mogli świadomie i bezpiecznie ćwiczyć w warunkach domowych

Karnety zostały zamrożone bardzo szybko. Klubowicze mieli możliwość korzystania z rozbudowanej na potrzeby pandemii aplikacji, a szybkie stworzenie platformy treningowej VOD spowodowało, że nie odczuwali braku aktywności na co dzień, łącząc się z nami poprzez treningi w swoich domach”. – mówi Marek Brzózka, franczyzobiorca ze Szczytna.

Dynamicznie rozwijający się model zakłada kilkanaście otwarć jeszcze w tym roku, a obecni franczyzobiorcy deklarują otwarcia kolejnych klubów.

„Model jest sprawdzony i rozwojowy. Końcem października otwieramy kolejny klub w Wodzisławiu” – mówi Tomasz Joachimiak.

Ciężka sytuacja na runku, z jaką poradziła sobie sieć, ugruntowała ją niewątpliwie jako markę godną zaufania.